A - B - C - Ć - D - E - F - G - H - I - J - K - L - Ł - M - N - O - Ó - P - R - S - Ś - T - U - W - Z - Ź - Ż

ZWIERCIADŁO ALICJI

Lustro małej dziewczynki z Krainy Czarów. Dzięki temu lustru można swobodnie przemieszczać się pomiędzy różnymi światami. Lustro owo, z pozoru wygląda całkiem zwyczajnie, oprawione jest w ramę tak prostą, że aż prostacką, za to jego - nieco już zmatowiała - powierzchnia wykonana jest z najprzedniejszego holenderskiego kryształu. Prosimy nie dotykać eksponatu i broń Boże nie próbować do niego wejść. Z wejściem bowiem nie byłoby trudności, za to z powrotem mogłyby być kłopoty. Lustro bowiem nigdy nie utraciło czarodziejskiej mocy...

[Zwierciadlo Alicji]

Fundatorka eksponatu: Dorota Terakowska


.oOo.

"ZERWIKAPTUR" WAŚCI LONGINUSA PODBIPIĘTY

Miecz, którym Sienkiewiczowski siłacz wszech czasów obcinał głowy bezecnym, uśmiechając się słodko i mówiąc: "Słuchać hadko"... Pan Ludwik z Krakowa, nasz stały i bodaj najbardziej uważny z Czytelników, który nigdy nie omieszka wytknąć nam potknięć, tym razem, zamiast prztyczków w nosy redaktorów ofiarował nam dar ten potężny kształtem i mocą... Aby opisać eksponat, pan Ludwik cytuje oczywiście samego Mistrza Sienkiewicza:

"...a do pasa przywiązany był krzyżacki miecz tak długi, że temu olbrzymiemu mężowi prawie do pachy dochodził... Nie katowski to, mości namiestniku, ale krzyżacki, a noszę bo zdobyczny i dawno w rodzie. Już pod Chojnicami służył w litewskim ręku - tak i noszę."

Ofiarodawca tak uzasadnia honorowe miejsce dla owej historycznej (a może literackiej?!) broni: "Wszystkie nasze muzea, w których pokutują nędzne żelaziwa przypominające miecze, pękną z zazdrości, I widząc ten nabytek Muzeum Rzeczy Nieistniejących."

Tymczasem przydarzyła się nam zdumiewająca historia: otóż "Zerwikaptur" ofiarował równocześnie pan Tobiasz Strzelecki, dodając, że wprawdzie miecz Longinusa Podbipięty nie jest tak sławny jak "Szczerbiec" Bolesława Chrobrego, to jednak znakomity w swej skuteczności.

[Rysunek tymczasowy]

Fundator eksponatu: Ludwik Freindl z Krakowa


.oOo.

ZĄB CZASU

"Eksponat przysłany z okazji Nowego Roku, który każdego gryzie, już od kołyski, a odczuwamy to szczególnie rokrocznie w sylwestra. Ponieważ i mnie nadgryzł, więc często go sobie wyobrażam. Na pewno nie jest już biały, raczej żółtawy od nikotyny z licznymi plombami i nie ma złotej koronki" - pisze ofiarodawczyni.

Głównie używany jest do nadgryzania przedmiotow i ludzi w celu udowodnienia, że Czas Robi Swoje.

[Rysunek tymczasowy]

Fundatorki eksponatu: Janina Klepacka z Bydgoszczy, "Śliwka Prunka" z Toronto


.oOo.

CZARODZIEJSKIE ZWIERCIADŁO

Jak już jesteśmy przy dziewczęcej urodzie - dodajmy kolejny dar - lustereczko z baśni o Królewnie Śnieżce (Lustereczko, powiedz przecie, kto jest najpiękniejszy w świecie?). P. Krystyna sugeruje, że takie lustereczko przydałoby się na modnych dziś konkursach piękności, aby to ono, a nie podatni na naciski jurorzy wybierali Miss Polonia czy Polski. A ja myślę, że skoro już jesteśmy przy tak ważnym przedmiocie, jak magiczne zwierciadła, to musimy dołożyć jeszcze co najmniej kilka zwierciadełek z baśni braci Grimm i Andersena. Czarodziejskie zwierciadło to przecież najważniejszy przedmiot w krainie baśni, bez którego nie sposób sobie poradzić. Ba, bez wielu zwierciadeł baśni w ogóle by nie było.

[Rysunek tymczasowy]

Fundatorka eksponatu: Krystyna Werhun z Konina


.oOo.

PUDEŁKO ZAPAŁEK

Pudełko, przesłane przez panią Marię nie jest byle jakie, gdyż choć jest na nim etykieta, to nie widnieje na niej nazwa żadnej z zapałczanych firm. Jest to bowiem, jak się domyślacie, własność Dziewczynki z Zapałkami.

Ofiarodawczyni nie opisuje swego daru, więc czynimy to za nią: na etykiecie napis Ťmade by Hans Christian Andersenť. Oczywiście: hand made, czyli prawdziwa ręczna robota. Żadna z zapałek się nie zapala, nie dlatego, że przypominają te niegdysiejsze, peerelowskie. Te nie palą się z innych przyczyn: upływ czasu spowodował, że siarka się ulotniła, a drewienka spróchniały. Niech nikt tych zapałek nie dotyka, gdyż rozpadną się w nicość, tak jak ich mała właścicielka.

Pudełko umieszczamy w oszklonej gablotce, żeby jeszcze długo można było je oglądać...

[Rysunek tymczasowy]

Fundatorka eksponatu: Maria Łączycka z Krakowa


.oOo.

ZEGAR Z KURANTEM

ZEGAR znalazł na swoim strychu pan Zbigniew. No cóż, kto wie, gdzie losy rzuciły Tadeusza, gdy już ożenił się z Zosią? I czy do swoich kufrów podróżnych nie włożył przypadkiem ukochanego zegara rodu Sopliców? Pan Zbigniew przypomina moment, gdy bohater naszego narodowego trzynastozgłoskowca ujrzał ów przedmiot po latach nieobecności w domu:

Nawet stary stojący zegar kurantowy
w drewnianej szafie poznał, u wnijścia alkowy,
I z dziecinną radością pociągnął za sznurek,
By stary Dąbrowskiego usłyszeć mazurek...

Ostatni dwuwiersz z dziecinną radością lubi powtarzać połowa Polaków. A my cieszymy się, że Polonia tak mocno zaangażowała się w tworzenie Muzeum.

[Rysunek tymczasowy]

Fundator eksponatu: Zbigniew Małecki z Montrealu


.oOo.

ZŁOTY RÓG

... ten sam, który postradał Janek, zauroczony czapką z pawich piór, co przypomina pan M.M., dodając opis eksponatu: "Róg jest piękny i czysty. Pohulanka leśna i ząb czas nie pozbawiły go nieskazitelnej szlachetności Gdyby tak mądry Polak po szkodzie wykorzystał go do walki o wartości uniwersalne, a nie zgubił ponownie, do czapkowania komuś lub czemuś..." M.M chciałby, żeby Złoty Róg znalazł się w specjalnej sali Niespełnionych Narodowych Marzeń.

Druga ofiarodawczyni, pani Zofia, przypomina: "Miałeś chamie złoty róg, miałeś chamie czapkę z piór..."

[Rysunek tymczasowy]

Fundatorzy eksponatu: M.M. z Pyrzyc, Zofia z Köln w Niemczech


.oOo.

SŁOMIANY ZAPAŁ

Pan Waldemar przysłał słomiany zapał, tak często cechujący młodych.

Dodatkowo, druga ofiarodawczyni dorzuciła SIANO Z MÓZGU - "produkowane w nadmiarze przez Środki masowego przekazu. (...) Proponuję użyć go do do Słomianego Zapału. Jedynie on jest w stanie spożytkować tak ogromne ilości siana."

[Rysunek tymczasowy]

Fundatorzy eksponatu: Waldemar Chwiałkowski i "Śliwka Prunka" z Toronto


.oOo.

ZEGAR, KTÓRY WYBIJA OSTATNIĄ GODZINĘ

"Dla optymistów może to być Na Pięć Przed Dwunastą, zaś dla pesymistów może to być Czarna Godzina."

[Rysunek tymczasowy]

Fundatorka eksponatu: "Śliwka Prunka" z Toronto


.oOo.

ZAPARTE

"Zaparte to jest takie miejsce, w które idzie ktoś uparty jak osioł, wbrew oczywistym faktom."

[Rysunek tymczasowy]

Fundator eksponatu: Zofia Kintzi z Kalisza


.oOo.

ZAKŁAD PASCALA

Ów Zakład, to słynna paryska manufaktura, w której czeladnicy zatrudnieni przez Blaise'a Pascala (1623-1662), pisali dzieła filozoficzne i naukowe. Mimo, że termin wszedł do języka potocznego, zakład ten nigdy nie istniał - Pascal pisał swoje dzieła sam."

[Rysunek tymczasowy]

Fundator eksponatu: Adrian Markowski


.oOo.

ŻELAZNE ZASADY

Pan Irek obawia się, że przysłał do Muzeum jedną z najbardziej nie istniejących rzeczy na tym świecie. "Może wspomnienie o nich wzbudzi w nas choć cień wyobrażenia o ich wyglądzie." - zastanawia się.

[Rysunek tymczasowy]

Fundator eksponatu: Ireneusz Bloch


.oOo.

A - B - C - Ć - D - E - F - G - H - I - J - K - L - Ł - M - N - O - Ó - P - R - S - Ś - T - U - W - Z - Ź - Ż

wróć początek dalej

Plik utworzony: 30 stycznia 1999
Ostatnia modyfikacja: 16 lipca 1999
Copylefts © : Małgorzata "Zuzanka" Opalińska-Krzyżaniak, Krzysztof "eloy" Krzyżaniak