A - B - C - Ć - D - E - F - G - H - I - J - K - L - Ł - M - N - O - Ó - P - R - S - Ś - T - U - W - Z - Ź - Ż
| KAMIEŃ FILOZOFICZNY | |
|
Obiekt pożądań filozofów i szaleńców, mędrców i głupców. "Pomysł z Muzeum świetny, pierwsze eksponaty romantyczne, a tu rok 2000 za pasem i świat już nie taki jak za Kubusia Puchatka" - pisze p. Basia, twierdząc, że jej dar jest "bardziej pragmatyczny". Hmmm, mamy pewne wątpliwości wobec tego pragmatyzmu. Dla nas to eksponat szalony - i tym lepiej dla zwiedzających. Złoto można znaleźć u jubilera i w bankach, zaś kamień filozoficzny... Oto jak p. Basia go opisuje: "Tajemnicza substancja, której alchemicy szukali przez wieki, wiążąc z nią nadzieje na Ťłatweť złoto. Wyobrażali ją sobie bardzo różnie. Daję Muzeum moje własne wyobrażenie: niewielki, szary kamyk. Jeśli wpatrzymy się intensywnie, zaczyna błyszczeć. Trzeba umieścić go w szklanej szkatułce i dobrze pilnować". Już pilnujemy. |
|
Fundatorka eksponatu: Basia Trefon z Dobieszowca |
|
| KAPELUSZE PANI DULSKIEJ I CYGARA FELICJANA DULSKIEGO | |
D.G. uzasadnia swój prezent tak: "Sejm nie może wyartykułować ustawy o reprywatyzacji, czyli zwrocie zagarniętego majątku. Tę sprawę w try miga załatwiłaby pani Dulska, gdyby żyła w naszych czasach". |
|
Fundator eksponatu: Dariusz G. z Warszawy |
|
| KAMIZELKA | |
Nie jakąś tam zwykła, ale ta jedna, jedyna, która miała przód spłowiały, a tył przetarty. Brakowało jej guzików, miała dużo plam i na brzegu dziurkę wypaloną papierosem. Jest to kamizelka, która nie kłamie. Musimy dodać, że na kamizelce widać sprute szwy po usilnym zwężaniu; są też ślady łez tej, która co noc dopasowywała kamizelkę do niknącej sylwetki ukochanego. Wszyscy pamiętamy ją z czasów szkolnych z lektury smutnych nowel Bolesława Prusa. |
|
Fundatorka eksponatu: Danuta Czermakowa z Lidzbarku Warmińskiego |
|
| PIĄTA KLEPKA | |
Przyda się wszystkim w 1999 roku, choć głównie politykom :-) Ofiarodawcy wprawdzie klepki nie opisują, ale naszym zdaniem powinna być dość stara i niezbyt używana, ponieważ jej brak towarzyszy ludzkości od tak zwanego zarania dziejów |
|
Fundatorzy eksponatu: Anna Justyńska z dziećmi, z Jędrzejowa |
|
| KOLORATURA SENESINA, KASTRATA Z MUZYCZNEJ GRUPY HAENDLA | |
Pan Paweł, podobnie zresztą jak nasza nadkustoszka, jest wielbicielem opery i w dodatku jej znawcą. Kinomani słyszeli o kastracie Farinellim, a kto słyszał o Senesinie, najsłynniejszym kastracie zatrudnianym przez Haendla w latach 1720-1736? Gdy zaśpiewał w duecie z cesarzową Marią Teresą, nie krył, że czyni jej zaszczyt. Zaś Haendel komponował swoje opery z myślą o jego głosie. Bierzemy koloraturę Senesina, panie Pawle, gdyż przy okazji uczymy się czegoś nowego o operze, której zdumiewający renesans wciąż trwa. Nawet do nas, na krakowskie Błonia przyjedzie ponoć w czerwcu trzech najsławniejszych tenorów świata i opera zagłuszy krakowski hejnał. |
|
Fundator eksponatu: Paweł Wajda z Poznania |
|
| KAGANEK OŚWIATY | |
Oczywiście, nie jakiś zwykły, ale kaganek oświaty. Nadesłała go p. Małgorzata z uzasadnieniem: "Kaganek jest klasyczny, z gliny. Przetrwał różne burze historii. Słabo się tli, lecz nie gaśnie, wypełniając ostatnią wolę Słowackiego:
ŤLecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei Pilnujmy, aby jakiś mocniejszy podmuch historii nie zgasił go całkiem". Gasi, niestety p. Małgosiu. Np. przeciętny Polak przeczytał w zeszłym roku około 0,4 książki (jednej) lub wcale...Większość woli TV z kabla i obrazki: w komiksach, komputerze i na banknotach. |
|
Fundatorka eksponatu: Małgorzata Majak z Pyrzyc |
|
| KOŚĆ NIEZGODY | |
|
Kość niezgody nie może wyglądać jak zwykła kość, wołowa, cielęca czy nawet wykopaliskowa, czyli mamucia. Zwłaszcza że nadeszła z Italii. Kość niezgody powinna spoczywać tuż obok "kości rzuconych" przez Juliusza Cezara. Jest niezniszczalna, choć zmurszała. Istnieje tak długo jak ludzkość, a może nawet dłużej. Przecież swoją kość niezgody miały zapewne i dinozaury i pierwsze ssaki, i neandertalczycy. |
|
Fundatorka eksponatu: Dana Kwiecień z Torino we Włoszech |
|
| KOLCZYKI IZOLDY | |
Pan Stefan pisze: "Sala z biżuterią w Muzeum byłaby niepełna bez kolczyków tej pani. A kolczyki te są naprawdę tajemnicze. Mistrz K.I. Gałczyński opisał je jako biało-czerwone. Nie znam się na kamieniach szlachetnych, więc nie będę spekulować na temat ich budowy..." Nasza nadkustoszka pospekuluje za pana, panie Stefanie - i wydaje jej się, że K.I.G. nie miał racji w swej poetyckiej wizji. Kolczyki Izoldy na pewno były srebrne. Co symbolizują? Miłość, tęsknotę, piękno... |
|
Fundator eksponatu: Stefan Pugacz z Białegostoku |
|
| KROPLE DESZCZU Z MAJORKI | |
To fantastyczny eksponat, przechowywany w dzbanuszku, który stanowi własność pani Pauli. "Deszcz ów padał wtedy, gdy Chopin komponował swoje Preludium Des-Dur, zwane Ťdeszczowymť. George Sand w książce ŤDzieje mojego życiať opisuje zdarzenie, gdy wracała z Palma de Mallorca do Valldemosa i nastąpiło oberwanie chmury. Woźnica nie chciał jechać i George z synem brnęła w ulewnym deszczu. Gdy doszła do klasztoru, Chopin, zrozpaczony i półprzytomny, grał jedno z ostatnio skomponowanych preludiów... George pisze: ŤBył zatopiony w jeziorze; krople wody, ciężkie i lodowate, spadały mu miarowo na pierś... ť No i rzeczywiście, słychać te krople w sławnym Preludium..." |
|
Fundatorka eksponatu: Paula Korycka-Kawka z Malmö |
|
| KWADRATURA KOŁA | |
Z królestwa klocków Lego w Danii, gdzie pracuje nasza Czytelniczka, pani Hanna napłynął dar bardzo szczególny - KWADRATURA KOŁA - a jej ofiarodawczyni pisze tak: "Bardzo spodobała mi się pani inicjatywa, a jako że od 15 lat pracuję jako projektant w firmie Lego, moim pierwszym skojarzeniem była kwadratura koła..." Rzeczywiście, to nieistniejące w naturze pojęcie pasuje i do sławnych w świecie klocków, i do naszego muzeum. Kwadratura koła symbolizuje też nierozwiązywalne problemy. |
|
Fundatorka eksponatu: Hanna Kamecka-Petersen z Danii |
|
| KWIAT PAPROCI | |
Dar to "spod serca", każdemu bowiem trudno byłoby się z nim rozstać. "Przybądź do mnie, dam ci dam kwiat paproci, zerwany w borze, o nocnej porze..." "Mój kwiat jest tak zaczarowany, aby kwitł długo, a nie tylko przez jedną, jedyną noc" - podkreśla ofiarodawczyni. Ten sam kwiat nadesłały też i inne osoby - "kwiat paproci, czyli kwiat szczęścia; kiedyś wszystkie pary oddalały się od grupy w lesie pod pretekstem szukania go...". Bierzemy od razu, bo wokół nadmiar kwiatów sztucznych, więc ten, nieistniejący, choć prawdziwy, pasuje nam wyjątkowo. Podobno ma moc spełniania wszelkich marzeń, wystarczy go tylko ujrzeć. Pan Andrzej dodaje: "Kto o tym jeszcze pamięta? Może jeszcze ktoś poskacze przez ognisko w noc Świętojańską. Czsem trafi się jeszcze jakaś nadobna dziewica, która rzuci wianek do wody, ale gdzież smiałkowie, którzy by wyruszyli po ten cudowny kwiat? To prawdziwa Królowa Jednej Nocy - piękna i hojna. Myslę, że miejsce jest chyba w MNR. Obsypana kwieciem przez okrągły rok niech rozsiewa swój czar i zdobi to niezwykłe miejsce. |
|
Fundatorzy eksponatu: Barbara Nowak z Krakowa, Anna Justyńska z Jędrzejowa wraz z synem Leszkiem i córką Adelą oraz Danuta Ostrowska z Warszawy, Andrzej Małobęcki z Krakowa, |
|
| KROPLA | |
I nie chodzi tu o byle jaką kroplę czy nawet o krople deszczu z preludium Chopina, tylko o słynną kroplę, która przelewa czarę goryczy lub... kielich rozkoszy, jak pisze pan Adrian. "W każdym razie to ta jedna, jedyna kropla, która stanowi nadmiar dowolnie wybranej substancji" - uzupełnia pan Adrian. |
|
Fundator eksponatu: Adrian Markowski z Warszawy |
|
| PIĄTE KOŁO U WOZU | |
Piąte koło u wozu jest symbolem czegoś zbędnego, w dodatku kojarzonego z nadmiarem, nie zaś z brakiem. Chce ono zawsze jechać nie tam, gdzie wiodą cztery koła, więc jazdę utrudnia, a nie ułatwia. Piąte koło u wozu to przeszkoda, która powstaje z nadprodukcji dobrych chęci, nie ze złej woli. Nie jest to na pewno "kłoda pod nogi" (przydałaby się również w Muzeum), którą rzucają wrogowie, lecz nieudolna próba usprawnienia. Oby wszystkie piąte koła u wozów znalazły się w naszym Muzeum i zniknęły z rzeczywistości... |
|
Fundator eksponatu: Andrzej Brosz z Olsztyna |
|
| KOŃ Z RZĘDEM | |
Koń należy do naszej Nadkustoszki - otrzymała go w nagrodę za pomysł Muzeum od pana Romana. Konia z rzędem daje się temu, komu uda się wykonać trudne lub wręcz niewykonalne zadanie. Konika bierzemy, rozsiodłamy go jednak i niech sobie hasa. W naszym Muzeum łąk bezkresnych i wciąż zielonych nie brakuje, zwłaszcza że koni mamy już kilka. Niech się pasą. |
|
Fundator eksponatu: Roman Pankiewicz z Bogusławic |
|
| KONIEC ŚWIATA | |
Coraz więcej ludzi przywołuje przepowiednie Nostradamusa, który głosił, iż koniec świata nastąpi w...1999 roku, a rozpocznie go konflikt na Bałkanach. Nawet tak poważna agencja prasowa, jak Reuter, przypomniała tę starą przepowiednię. "Miejsce to dalekie, do którego ucieka się z własnej, nieprzymuszonej woli przed wszystkimi trudnościami naszego życia albo z którego chcielibyśmy się wyrwać za wszelką cenę. Poza tym wszystkie plagi naszego czasu wskazują na koniec świata, tak przynajmniej niektórzy twierdzą." - argumentuje pan Zbyszek. A my tu sobie sprytnie wymyśliliśmy, że jeśli zamkniemy koniec świata w naszym Muzeum, nigdy nie nadejdzie (oczywiście, kto chce, będzie mógł go odwiedzić). |
|
Fundator eksponatu: Zbyszek Kosowski z Bielawy |
|
| KRUSZYNA CHLEBA | |
KRUSZYNĘ przesłała pani Irena wraz z pamiętnym cytatem:
Do kraju mego, gdzie kruszynę chleba Pani Irena komentuje sarkastycznie: "Niezbyt chyba teraz tęsknią rodacy na obczyźnie, zwłaszcza ci, którzy odnieśli sukces. Wcinają rano płatki kukurydziane i nie chce im się sięgać po kruszynę chleba..." |
|
Fundatorks eksponatu: Irena Olszewska z Krakowa |
|
A - B - C - Ć - D - E - F - G - H - I - J - K - L - Ł - M - N - O - Ó - P - R - S - Ś - T - U - W - Z - Ź - Ż
| wróć | początek | dalej |
Plik utworzony: 30 stycznia 1999
Ostatnia modyfikacja: 3 lipca 1999
Copylefts © : Małgorzata "Zuzanka" Opalińska-Krzyżaniak, Krzysztof "eloy" Krzyżaniak