Skrótowa opowieść o tym co wydarzyło się w I częsci trylogii Gongu pt.
Flying Teapot  

W części pierwszej trylogii Gongu zatytułowanej LATAJĄCY IMBRYK (FLYING TEAPOT) matka planeta wysłała jedną z jej malutkich zielonych dzbankogłowych, dobrze uśmiglonych populacji poruszających się za pomocą latających imbryków na planetę Ziemię. Celem okazał się Tybet. Tam dzbankogłowi spotykają trzech Ziemian, którzy zostali tajemnie uprzedzeni przez telepatyczną miedzymózgową sieć o pozagnomowej częstotliwości, czyli tzw. NIEWIDZIALNE RADIO GNOM (RADIO GNOME INVISIBLE).

Owi trzej ziemianie to Mista T z Norwegii, będący farmerem krzaczastych świń, Fred Ryba - kolekcjoner antycznych etykietek herbacianych, straszny nerwus i irytant, oraz Bananowa Ananda - wielki miś yogi. Zabrali oni dobrze uśmiglonego dzbankogłowego pixa z planety Gong do Paryża by spotkał chłopców i dziewczęta z grupy GONG. Wkrótce zostaja oni ochrzczeni przez OCTAVE DOCTORS, którzy to są guru planety Gong.

Te wydarzenia umożliwiły grupie bespośredni odbiór wibracji mądrości płynącej z miłości, niesionych falami Radia Gnom i retransmisję tego wszystkiego poprzez muzykę nastawiającą umysły tych wszystkich, którzy słuchając jej szykują się na rok 2032, rok wielu Pot Head Pixies. Przybędą one, by pomóc w rozpowszechnianiu radości w nowych czasach.

Tymczasem ZERO bohatero tej historii zjawia się i próbuje zrobić z dzbankogłowego pixa bohatera, jak to jest w jego zwyczaju, ale pan php nawet nie chce słyszeć o zostaniu bohaterem, więc dobra wróżka Yoni rzuciła czar na Zera by ostudzić jego zamiary. Wkrótce potem spotkał on KICIPANNĘ (PUSSYGIRL) i ole! Zero poznał się na Pannie Kici, ale ona odrzuciła jego posunięcia przy pomocy tej oto piosenki:

jestem twą kocipanną, a ty włóczęgą mym
lecz wcale nie chcę  grzmocić cię
Lecz słyszeć jak zmykasz

Tak więc Zero wrócił z potwornie cuchnącą rybą i frytkami mówiąc, że jeśli ona jest naprawdę Kicinką to powinna z pewnością odkopać z ukrycia dorszopodobnej rybki. I to już koniec części pierwszej naszej gongowej Trylogii.


Podziękowania dla J.L za sugestie :-) 

Powrót na stronę Gongu